Handel elektroniczny

5/5 - (3 votes)

Wstęp pracy licencjackiej

Koniec XX wieku to okres, w którym zarówno  w Polsce jak i na świecie nastąpił dynamiczny rozwój sieci komputerowych. Największą światową siecią stał się Internet, który za pomocą linii systemów telekomunikacyjnych takich jak linie telefoniczne i satelitarne udostępnia swoje zasoby. Po kilkunastu latach „ukrywania się” wśród studentów i fanatyków Internet nagle doświadczył eksplozji popularności, co natychmiast zwróciło uwagę przyszłościowo myślących firm.

Od chwili przyłączania się do internetu coraz to większej rzeszy klientów pojawiła się na nim globalna sprzedaż dóbr i usług. Handel elektroniczny nie jest zjawiskiem nowym, istnieje już od ponad dwudziestu lat. Rozwój internetu sprawił, że przestał się on opierać na drogich urządzeniach niedostępnych dla szerokich mas ludności.

W naszym kraju rozwój komercyjnego wykorzystania Internetu przebiega łagodniej i wolniej a niżeli w USA czy w Europie Zachodniej. W tamtych miejscach zapoczątkowany etap rozwoju wprowadzania technologii internetowych do biznesu  charakteryzował się inwestorską euforią, często był pozbawiony racjonalnych podstaw.  Ogromne sumy pieniędzy były inwestowane w rozwój przedsiębiorstw internetowych we wszystkich sektorach gospodarki.

Przez ostatnie lata w Polsce nastąpił ponad dziesięciokrotny wzrost wartości konsumenckiego rynku e-commerce. Jest to spowodowane tym iż wzrosła liczba użytkowników internetu, dwukrotnie jak przewidywali to  specjaliści z International Data Corporation.

Głównym celem mojej pracy  jest szersze  przybliżenie problematyki handlu elektronicznego w Polsce, jak również przedstawienie pozytywnych i negatywnych  jego aspektów. Zawierać ona będzie odpowiedzi na pytania: czy handel elektroniczny w Polsce ma  rację bytu, jakie szanse i zagrożenia niesie on ze sobą oraz jakie są  jego perspektywy rozwoju na przyszłość ?

Praca jest podzielona na trzy rozdziały.

W rozdziale pierwszym przedstawiono szczegółową charakterystykę handlu elektronicznego, jego klientów, modele, rozwój oraz stosowane  metody płatności za nabyte towary .

W rozdziale drugim  przedstawiono metody zapewnienia bezpieczeństwa transakcji elektronicznych, a także jakie występują najczęstsze zagrożenia  i niebezpieczeństwa dla tej formy sprzedaży.

W rozdziale trzecim podano  perspektywy dalszego rozwoju handlu elektronicznego, a także charakterystykę polskiego rynku internetowego, jego użytkowników oraz ich stosunek do zakupów elektronicznych.

Internet jest nowością na naszym rynku, lecz jego nadzwyczaj dynamiczny rozwój, a także ciągłe wprowadzanie zmian sprawiło, iż występują pewne braki jeśli chodzi o literaturę. Informacje zawarte w literaturze nie są pełne, nie są w dostateczny sposób opisane zwłaszcza najnowsze dane statystyczne charakteryzujące rynek zakupów elektronicznych.  Bogatym źródłem materiału badawczego okazał się sam Internet. Pomocne okazały  się także publikacje elektroniczne oraz niektóre pozycje książkowe opisujące zarówno sam Internet jak i handel elektroniczny.

Coraz więcej firm światowych przenosi swoją produkcję do Chin

5/5 - (2 votes)

Coraz więcej firm światowych przenosi swoją produkcję do Chin. Chcą mieć dostęp do największego na świecie rynku zbytu, ale chcą też produkować po konkurencyjnych cenach. Powstają więc montownie samochodowe, produkuje się maszyny i samoloty, wielkoseryjnie produkuje się sprzęt komputerowy. Powstają też ośrodki badawcze będące oddziałami czołowych światowych firm także w dziedzinach będących nośnikami postępu w innych branżach (np. elektronika, inżynieria materiałowa). W ten sposób do Chin przenoszone są metody pracy, tajemnice techniczne i technologiczne. Firmy chińskie sprawdzają się jako partnerzy największych firm światowych, w dziedzinach z najwyższej półki. Już dziś ich oferty w zakresie usług kosmicznych są najkorzystniejsze w świecie.

Ostatnie lata dynamicznego rozwoju chińskiej gospodarki doprowadziły do tego, że na Chiny nie można patrzeć tylko jak na wielki konsumencki rynek. Na Chiny mające dziś ponad 20% ludności świata przypada dziś 12% światowego PKB, lecz ich udział w światowym wzroście gospodarczym i w wymianie gospodarczej z zagranicą jest znacznie większy. Trzeba też zaznaczyć, że wokół nadzwyczaj szybko rozwijającej się chińskiej gospodarki, koncentrują się dziś gospodarki sąsiednich krajów azjatyckich, z których Chiny importują dziś więcej towarów niż Japonia – obecnie, jeszcze druga gospodarka światowa.

Chiny zaczynają odgrywać coraz większą rolę w światowej gospodarce i polityce.[1]

To prawda, że od kilku lat tempo rozwoju ich gospodarki jest imponujące. Jednak powstają też pytania: jak długo będzie trwał ten boom, kiedy i na jakie ograniczenia natrafi ten największy dziś rynek świata? Warto więc zwrócić uwagę na zagrożenia i na to, jak Chińczycy radzą sobie z nimi.

Na jednym z pierwszych miejsc znajdują się obawy o bilans energetyczny, w tak szybko rozwijającej się gospodarce i o to, czy rozwój dostaw energii będzie w stanie nadążyć za wzrostem potrzeb. Może się bowiem okazać, że w następnych latach na tak szybki rozwój gospodarczy, wzrost zapotrzebowania na energię i paliwa energetyczne rynek nie będzie przygotowany i może to w poważnym stopniu ograniczyć tempo dalszego rozwoju Chin.

W tej dziedzinie Chińczycy robią wiele. W pierwszej kolejności warto przypomnieć o inwestycji w największy na świecie kompleks elektrowni wodnych na rzece Jangcy. Dostarcza on już teraz olbrzymich ilości bardzo taniej energii na potrzeby przemysłu i gospodarstw indywidualnych.[2]

Problemem mogą być paliwa płynne i gazowe. Chiny mają swoje złoża, ale niewystarczające. Ostatnio podjęli jednak szereg decyzji cenowych tak, by zniechęcić dotychczasowych odbiorców zagranicznych (m.in. Japonię) do rezygnacji z chińskich dostaw. Z drugiej strony mają oni pod bokiem Syberię z jej złożami ropy i gazu. Dawniej korzystanie z tych zasobów nie było możliwe ze względów politycznych, a głównie z powodu ówczesnego stanu stosunków pomiędzy ZSRR i Chinami.

Obecnie sytuacja polityczna w tej części świata jest korzystniejsza, a stosunki między Rosją i Chinami są uznawane za dobre, stabilne i przewidywalne. Stwarza to warunki sprzyjające realizacji wspólnych, perspektywicznych koncepcji. Zapewniając sobie dostawy z Syberii, (a także zapewniając dostawy dla Korei i Japonii), Chiny stworzą sobie warunki dla zaspokojenia rosnących potrzeb, zmniejszą też obecny poziom ryzyka, wynikający z dotychczasowych dostaw głównie z regionu, w którym od lat nieustannie dochodzi do konfliktów zbrojnych. Chiny nie zwlekają. Już dziś są udziałowcami wielu firm eksploatujących złoża na Syberii i w innych regionach świata (np. w Arabii Saudyjskiej). Intensywnie rozwijają współpracę przy nowych projektach budowy magistral rurociągowych z syberyjskich złóż na Daleki Wschód.

Problem jest rzeczywiście kluczowy, bo już w tym roku popyt na paliwa w Chinach będzie o ok. 9% większy niż w roku poprzednim i Chiny staną się drugim po USA ich konsumentem.


[1] M. Kuźmicz, Złoty wiek Chin, Gazeta Wyborcza, 11-022005.

[2] M. Kruczkowska, Pekin pożera Pekin, Gazeta Wyborcza, 22-03-2004.

Produkcja Chin

5/5 - (2 votes)

Chiny to dziś także największy plac budowy i kraj przyciągający najwięcej bezpośrednich inwestycji zagranicznych.

W 2003 roku podobnie jak w poprzednich latach motorem jego rozwoju był eksport, którego wzrost szacowany jest na ok. 35%! Na rozwoju chińskiej gospodarki skorzystała też Unia, której eksport do Chin w roku ubiegłym wzrósł o 18%. Obecnie czołowymi eksporterami do Chin są USA, Szwajcaria, Japonia i Unia. Krajem, do którego Chiny eksportują najwięcej są Stany Zjednoczone.[1]

Jeszcze kilka lat temu gospodarkę chińską za granicą kojarzono na ogół z tanimi wyrobami, niezbyt zaawansowanymi technologicznie. Mówiło się też o „branżach chińskich” i miano na myśli grupy produktowe, które były zmajoryzowane przez Chińczyków. Takimi branżami już od dłuższego czasu są tekstylia, zabawki, obuwie, a także produkcja np. rowerów (Chińczycy dostarczają na światowy rynek ok. 60% wszystkich rowerów). Dziś ta sytuacja dynamicznie zmienia się. Coraz więcej jest chińskich towarów, które jakościowo zagrażają czołowym światowym producentom, bijąc je na głowę cenami, które wynikają z bardzo niskich kosztów produkcji. Listę „chińskich branż” powiększają dziś przedmioty gospodarstwa domowego (lodówki, kuchenki mikrofalowe, klimatyzacja, wyroby audio-wideo), sprzęt komputerowy, a także złożone urządzenia wielkogabarytowe jak np. statki. W kolejce do wprowadzenia na tę listę czekają usługi kosmiczne, najnowszej generacji podzespoły i układy elektroniczne, specjalistyczna aparatura…

Chiny postawiły też na rozwój rolnictwa. Uwolnienie tego sektora gospodarki od dawnych, krępujących go reguł w połączeniu z tradycyjną, chińską aktywnością gospodarczą i pracowitością szybko dało znaczące efekty. Oprócz podstawowych, tradycyjnych dla nich upraw rozwinęła się produkcja specjalistyczna (jarzyny, grzyby, owoce i kwiaty). W rozwoju tej branży dążenie do samowystarczalności żywnościowej kraju połączono z ekspansją na rynki zagraniczne. Już dziś Chiny są głównym dostawcą warzyw dla Japonii. Dla swoich produktów i przetworów spożywczych szybko zdobywają rynki w Europie i w USA. W pierwszych 7 miesiącach 2003 roku wyeksportowano produkty rolne za ponad 11mld USD. W porównaniu z innymi dziedzinami eksportowymi nie jest to jeszcze znaczący wynik (cały chiński eksport w okresie pierwszych 10 miesięcy 2003 roku szacowany jest na ok. 350mld USD), lecz warta podkreślenia jest dynamika wzrostu eksportu produktów rolnych, bo wyniosła ona aż 18,5% w porównaniu z rokiem poprzednim! Jeśli powyższe wiadomości uzupełnimy o informację o realizowanych gigantycznych programach hydrotechnicznych, które doprowadzają wodę w miejsca w nią ubogie, to dojdziemy do wniosku, że obecne wyniki chińskiego rolnictwa są dopiero początkiem dużego boomu, jaki nas czeka w tej dziedzinie. Należy przypuszczać, że obecna oferta chińskiego rolnictwa jest wstępem do przyszłej światowej ofensywy.

Chińscy producenci w ostatnich latach dynamicznie wzbogacają swoją ofertę. Proponują rynkowi produkty coraz bardziej zaawansowane jakościowo. Firmy chińskie z coraz większą skutecznością lokują swoje wyroby w renomowanych placówkach handlowych świata, gdzie towar jest zaliczany do wyższych standardów. Coraz lepsza jest jakość chińskich wyrobów i wzrastający popyt na nie powoduje, że Chińczycy zaczynają lansować własne marki, swoje znaki fabryczne. Coraz częściej korzystają też z własnych, chińskich agencji promocyjno – reklamowych, a w dystrybucji pomagają im liczne grupy chińskich emigrantów rozsiane praktycznie po całym świecie.[2]

W wielu dziedzinach produkty chińskie już teraz spełniają światowe wymagania w zakresie wzornictwa, technologii wykonania i parametrów techniczno-eksploatacyjnych, przy równocześnie konkurencyjnych cenach. Koszty pracy w Chinach są rzeczywiście konkurencyjne. Przykładowo chiński robotnik w branży tekstylnej za godzinę pracy otrzymuje trzy razy mniej niż robotnik w Meksyku, a ci przecież kilkakrotnie mniej otrzymują niż robotnicy w USA![3]


[1] M. Kruczkowska, Pekin pożera Pekin, Gazeta Wyborcza, 22-03-2004.

[2] M. Kuźmicz, Gigant się otwiera, Gazeta Wyborcza, 01-03-005.

[3] M. Kuźmicz, Chiński handel wystrzelił, Gazeta Wyborcza, 09-02-2005

Czy Chiny zrównoważą pozycję USA

5/5 - (5 votes)

Wstęp

W obecnej sytuacji geopolitycznej, Chiny i Stany Zjednoczone to dwa światowe mocarstwa, których wpływ na globalną politykę, gospodarkę i technologię jest niepodważalny. W ostatnich latach Chiny zacieśniają swoją pozycję jako drugie co do wielkości gospodarki na świecie, co prowadzi do debaty na temat tego, czy Chiny są w stanie zrównoważyć lub nawet przewyższyć pozycję USA. W niniejszym eseju omówimy czynniki wpływające na tę kwestię, takie jak wzrost gospodarczy, innowacje technologiczne, polityka zagraniczna oraz militarna.

Cała gospodarka, a więc także poszczególne organizacje, na ogół przecież silnie od niej uzależnione, podporządkowują się obecnie wyzwaniom, jakie stawia Chinom świat. Wszelkie działania podejmowane są niejako w odpowiedzi na potrzeby i wymagania światowego rynku – organizacje są więc zewnątrzsterowne. Podobne zależności zaobserwować można w skali wewnętrznej – specyficzna mentalność społeczna oraz uwarunkowania polityczne zawsze wymuszały od chińskich organizacji dostosowanie się do wymogów świata zewnętrznego. Pojedyncza organizacja wraz z jej cechami wewnętrznymi nie liczą się dopóki nie odnajdą swojego miejsca w większym zespole, zdeterminowanym zewnętrznymi wyzwaniami.

Po kilkudziesięciu latach przemian Chiny stają się głównym pretendentem do pozycji numer dwa w świecie. Czy rzeczywiście staną się nim? Czy Chiny zrównoważą pozycję USA, a jeśli tak, to kiedy się to stanie?…

Stosunki pomiędzy rządami Ameryki i Chin mają oczywiście kapitalne zna­czenie. Twarda linia czy zastraszanie jakiejkolwiek ze stron podsyca wrogość, natomiast odprężenie i gałązki oliwne, a także respekt budują zaufanie. Jeste­śmy świadkami historycznej zmiany w Chinach.[1]

„Chiny są zdumiewające. To kapitalizm, ale w bezprecedensowym tempie” – mówił olśniony Bill Gates. W delcie Rzeki Perłowej, Ziemi Obiecanej chińskiego kapitalizmu, powstaje co trzecia para butów wyprodukowanych na świecie, torebki, bombki, monitory…”.[2]

Spójrzmy więc z kilku różnych punktów widzenia na dzisiejsze Chiny.

Chiny to kraj, w którym dziś żyje ponad 1,3mld mieszkańców i jest to obecnie największy rynek konsumentów, a przy tym rynek pracy o największych rezerwach.
Chiński produkt krajowy brutto przekroczył w 2003 roku poziom 1,4 biliona USD, a dochód na jednego mieszkańca wyniósł 1090 USD.

W roku 2003 Chiny osiągnęły wzrost gospodarczy ponad 9% PKB, a ich produkcja przemysłowa wzrosła o 17%. Warte też podkreślenia jest to, że tempo wzrostu PKB w trzecim kwartale 2003 roku wyniosło 9,6%, a w czwartym nawet 9,9%! Ubiegłoroczna inflacja jest szacowana na 3,2% (o 1,2 punktu procentowego wyżej niż w roku 2002)

Wzrost gospodarczy

Chiny odnotowują imponujący wzrost gospodarczy, który pozwolił im znacznie zredukować dystans do Stanów Zjednoczonych. Chociaż tempo wzrostu może ulec spowolnieniu, Chiny nadal koncentrują się na rozwijaniu gospodarki opartej na innowacjach i usługach, co może przyczynić się do dalszego umacniania pozycji kraju na arenie międzynarodowej. Jednakże, aby zrównoważyć pozycję USA, Chiny będą musiały sprostać wyzwaniom, takim jak starzenie się społeczeństwa, nierówności dochodowe oraz reforma systemu finansowego.

Innowacje technologiczne

Chiny inwestują ogromne środki w rozwój technologii, co pozwala im konkurować z USA w obszarach takich jak sztuczna inteligencja, telekomunikacja czy biotechnologia. Jednakże, aby zrównoważyć pozycję USA w innowacjach, Chiny będą musiały przełamać bariery w zakresie ochrony własności intelektualnej oraz przyciągnąć zagranicznych talentów.

Polityka zagraniczna

Chiny dążą do zwiększenia swojego wpływu na arenie międzynarodowej poprzez inicjatywy takie jak „Pasa i Szlaku” (BRI), które mają na celu rozbudowę infrastruktury i współpracę gospodarczą między Chinami a innymi krajami. Ponadto, Chiny starają się zacieśnić relacje z krajami rozwijającymi się i uczestniczyć w globalnych instytucjach. Jednakże, aby zrównoważyć wpływy USA, Chiny będą musiały zmierzyć się z wyzwaniami związanymi z konfliktami handlowymi, krytyką ze strony Zachodu oraz rywalizacją o wpływy w regionach strategicznych.

Potencjał militarny

Chiny rozbudowują swój potencjał militarny, inwestując w nowoczesne technologie oraz zwiększając swoje możliwości w obszarach takich jak cyberbezpieczeństwo, kosmos czy siły morskie. Wpływ tego wzrostu militarnego na równowagę sił między Chinami a USA jest widoczny, zwłaszcza w regionie Azji i Pacyfiku. Mimo to, Stany Zjednoczone wciąż utrzymują przewagę w zakresie globalnego zasięgu wojskowego oraz w niektórych kluczowych technologiach.

Zakończenie

Chiny zdecydowanie umacniają swoją pozycję jako światowego mocarstwa, konkurując z USA w wielu obszarach, takich jak gospodarka, technologia, polityka zagraniczna i militarna. Jednak aby zrównoważyć pozycję USA, Chiny będą musiały sprostać licznym wyzwaniom, zarówno wewnętrznym, jak i zewnętrznym. W międzyczasie, Stany Zjednoczone nadal są największą gospodarką na świecie oraz czołowym mocarstwem wojskowym, co oznacza, że utrzymanie równowagi między tymi dwoma potęgami będzie zależało od wielu czynników, w tym także ich zdolności do współpracy i zarządzania konfliktami. W efekcie, odpowiedź na pytanie, czy Chiny zrównoważą pozycję USA, pozostaje otwarta i będzie się kształtować wraz z ewolucją globalnych trendów i wydarzeń.


[1] D. Sheftt, Chiński świat. Rewolucja w technologii i przedsiębiorczości, CedeWu, Warszawa 2003, s. 298.

[2] M. Kruczkowska, współpraca R. Pyffel, Chiny. Fabryka świata, Gazeta Wyborcza, 07-06-2004.

Chiny członkiem WTO

5/5 - (2 votes)

Wejście do WTO oznacza także konieczność stopniowego otwierania atrakcyjnych dla inwestorów zagranicznych, a dotychczas zamkniętych dziedzin o strategicznym znaczeniu dla chińskiej gospodarki. Najważniejsze spośród udostępnianych sektorów to:[1]

  1. sektor bankowy, w którym zagraniczne banki otrzymały prawo do prowadzenia transakcji w oficjalnej walucie Chin – RMB. Utrzymane zostało jednak na razie ograniczenie terytorialne – złagodzenie przepisów obejmuje bowiem tylko niektóre miasta i obszary Chin;
  2. sektor ubezpieczeniowy, w którym umożliwiono inwestorom zagranicznym zakładanie spółek joint-venture z lokalnymi ubezpieczycielami, z zastrzeżeniem jednak, iż udział zagranicznego partnera nie może na razie przekraczać 50%, spółki te mogą być lokalizowane jednak jedynie na wyznaczonych obszarach;
  3. usługi telekomunikacyjne, zostały obwarowane ograniczeniem maksymalnie 30% – wego udziału inwestora zagranicznego, a rynek pod względem geograficznym został ograniczony do jedynie trzech miast: Pekinu, Szanghaju i Kantonu. Jednak w ciągu upływu okresu dostosowawczego zarówno poziom udziału kapitału zagranicznego, jak i zakres terytorialny, będą ulegać powiększeniu, aż do planowanej całkowitej liberalizacji w 2007 roku;
  4. handel detaliczny i usługi dystrybucyjne, zostały również objęte ograniczeniami odnośnie zaangażowania inwestorów zagranicznych. Ograniczenia te polegają przede wszystkim na ograniczeniu terytorium prowadzenia inwestycji. Inne spośród sektorów stopniowo otwieranych dla zagranicznego kapitału to: usługi prawne, usługi konsultingowe, usługi reklamowe, usługi medyczne, doradztwo podatkowe, a także usługi kurierskie.

Zmiany przepisów regulujących napływ kapitału zagranicznego do Chin, dokonane w wyniku przyjęcia do Światowej Organizacji Handlu, spowodowały znaczny wzrost poziomu inwestycji zagranicznych- o 22,5% w okresie I – IX. 2002 roku w porównaniu z takim samym okresem poprzedniego roku. Szacuje się, że do końca roku wartość zagranicznych inwestycji może w Chinach osiągnąć lub nawet przekroczyć poziom 50 mld USD. Będzie to oznaczało, że Chiny, przez ostatnie dziewięć lat przodujące w wykorzystaniu zagranicznych inwestycji w grupie krajów rozwijających się, staną się największym na świecie odbiorcą kapitału zagranicznego, wyprzedzając w ogólnoświatowym rankingu dotychczasowego lidera – Stany Zjednoczone.

Oprócz stopniowego otwierania dla kapitału zagranicznego kolejnych dziedzin chińskiej gospodarki, czynnikami decydującymi o wzroście atrakcyjności kraju jako odbiorcy inwestycji są też: potencjał rynku chińskiego, tania siła robocza oraz postępująca przejrzystość i stopień uporządkowania chińskiego prawa (wymóg przystąpienia do WTO). Zmiany prawa były bowiem treścią jednego z postanowień traktatów akcesyjnych.

Wielu ekspertów obawiało się także wpływu członkostwa w WTO na chińskie rolnictwo. Obawiano się przede wszystkim zwiększonej konkurencji ze strony importowanej żywności w wyniku zniesienia barier celnych i poza-taryfowych. Taka sytuacja mogła spowodować znaczne pogorszenie sytuacji w podstawowej dziedzinie chińskiej gospodarki, przejawiające się w szczególności spadkiem dotychczasowej nadwyżki eksportu lub wręcz ujemnym bilansem wymiany handlowej. Jednak rzeczywistość gospodarcza ostatniego roku dowiodła, iż były to zbędne obawy – Chiny zdołały utrzymać znaczną nadwyżkę eksportu żywności, kształtującą się pod koniec września 2002 na poziomie 3,88 mld USD.

Wskaźniki ekonomiczne jednoznacznie potwierdzają pozytywny wpływ członkostwa w WTO na zmiany w gospodarce tego kraju- wzrost poziomu inwestycji, zarówno krajowych, w tym także prywatnych, jak i zagranicznych, wzrost wartości obrotów handlowych z zagranicą, dostosowanie i zwiększanie przejrzystości systemu prawnego – wszystkie te czynniki zwiększają atrakcyjność i konkurencyjność chińskiej gospodarki, przyczyniając się tym samym do dalszego wzrostu PKB, który w 2002 roku ma sięgnąć 8%.

Należy pamiętać, iż do całkowitego dostosowania gospodarki do warunków określanych przez normy organizacji jeszcze daleka droga. Z bardziej wiarygodnymi ocenami wpływu wejścia do WTO na chińską gospodarkę należy więc jeszcze poczekać, wykazując jednak rozsądny optymizm. W ciągu następnych lat zakończą się okresy dostosowawcze w większość dziedzin gospodarki, wtedy też efekty zmian staną się nie tylko zauważalne dzięki wskaźnikom koniunktury gospodarczej, ale także odczuwalne dla zwykłych obywateli.


[1] M. Kruczkowska, współpraca R. Pyffel, Chiny. Fabryka świata, Gazeta Wyborcza, 07-06-2004.