Produkcja Chin

5/5 - (2 votes)

Chiny to dziś także największy plac budowy i kraj przyciągający najwięcej bezpośrednich inwestycji zagranicznych.

W 2003 roku podobnie jak w poprzednich latach motorem jego rozwoju był eksport, którego wzrost szacowany jest na ok. 35%! Na rozwoju chińskiej gospodarki skorzystała też Unia, której eksport do Chin w roku ubiegłym wzrósł o 18%. Obecnie czołowymi eksporterami do Chin są USA, Szwajcaria, Japonia i Unia. Krajem, do którego Chiny eksportują najwięcej są Stany Zjednoczone.[1]

Jeszcze kilka lat temu gospodarkę chińską za granicą kojarzono na ogół z tanimi wyrobami, niezbyt zaawansowanymi technologicznie. Mówiło się też o „branżach chińskich” i miano na myśli grupy produktowe, które były zmajoryzowane przez Chińczyków. Takimi branżami już od dłuższego czasu są tekstylia, zabawki, obuwie, a także produkcja np. rowerów (Chińczycy dostarczają na światowy rynek ok. 60% wszystkich rowerów). Dziś ta sytuacja dynamicznie zmienia się. Coraz więcej jest chińskich towarów, które jakościowo zagrażają czołowym światowym producentom, bijąc je na głowę cenami, które wynikają z bardzo niskich kosztów produkcji. Listę „chińskich branż” powiększają dziś przedmioty gospodarstwa domowego (lodówki, kuchenki mikrofalowe, klimatyzacja, wyroby audio-wideo), sprzęt komputerowy, a także złożone urządzenia wielkogabarytowe jak np. statki. W kolejce do wprowadzenia na tę listę czekają usługi kosmiczne, najnowszej generacji podzespoły i układy elektroniczne, specjalistyczna aparatura…

Chiny postawiły też na rozwój rolnictwa. Uwolnienie tego sektora gospodarki od dawnych, krępujących go reguł w połączeniu z tradycyjną, chińską aktywnością gospodarczą i pracowitością szybko dało znaczące efekty. Oprócz podstawowych, tradycyjnych dla nich upraw rozwinęła się produkcja specjalistyczna (jarzyny, grzyby, owoce i kwiaty). W rozwoju tej branży dążenie do samowystarczalności żywnościowej kraju połączono z ekspansją na rynki zagraniczne. Już dziś Chiny są głównym dostawcą warzyw dla Japonii. Dla swoich produktów i przetworów spożywczych szybko zdobywają rynki w Europie i w USA. W pierwszych 7 miesiącach 2003 roku wyeksportowano produkty rolne za ponad 11mld USD. W porównaniu z innymi dziedzinami eksportowymi nie jest to jeszcze znaczący wynik (cały chiński eksport w okresie pierwszych 10 miesięcy 2003 roku szacowany jest na ok. 350mld USD), lecz warta podkreślenia jest dynamika wzrostu eksportu produktów rolnych, bo wyniosła ona aż 18,5% w porównaniu z rokiem poprzednim! Jeśli powyższe wiadomości uzupełnimy o informację o realizowanych gigantycznych programach hydrotechnicznych, które doprowadzają wodę w miejsca w nią ubogie, to dojdziemy do wniosku, że obecne wyniki chińskiego rolnictwa są dopiero początkiem dużego boomu, jaki nas czeka w tej dziedzinie. Należy przypuszczać, że obecna oferta chińskiego rolnictwa jest wstępem do przyszłej światowej ofensywy.

Chińscy producenci w ostatnich latach dynamicznie wzbogacają swoją ofertę. Proponują rynkowi produkty coraz bardziej zaawansowane jakościowo. Firmy chińskie z coraz większą skutecznością lokują swoje wyroby w renomowanych placówkach handlowych świata, gdzie towar jest zaliczany do wyższych standardów. Coraz lepsza jest jakość chińskich wyrobów i wzrastający popyt na nie powoduje, że Chińczycy zaczynają lansować własne marki, swoje znaki fabryczne. Coraz częściej korzystają też z własnych, chińskich agencji promocyjno – reklamowych, a w dystrybucji pomagają im liczne grupy chińskich emigrantów rozsiane praktycznie po całym świecie.[2]

W wielu dziedzinach produkty chińskie już teraz spełniają światowe wymagania w zakresie wzornictwa, technologii wykonania i parametrów techniczno-eksploatacyjnych, przy równocześnie konkurencyjnych cenach. Koszty pracy w Chinach są rzeczywiście konkurencyjne. Przykładowo chiński robotnik w branży tekstylnej za godzinę pracy otrzymuje trzy razy mniej niż robotnik w Meksyku, a ci przecież kilkakrotnie mniej otrzymują niż robotnicy w USA![3]


[1] M. Kruczkowska, Pekin pożera Pekin, Gazeta Wyborcza, 22-03-2004.

[2] M. Kuźmicz, Gigant się otwiera, Gazeta Wyborcza, 01-03-005.

[3] M. Kuźmicz, Chiński handel wystrzelił, Gazeta Wyborcza, 09-02-2005

Dodaj komentarz