Kłamstwo w negocjacjach

5/5 - (1 vote)

Wśród autorów zainteresowanych problematyką negocjacji brak jest jednoznacznego stanowiska w kwestii akceptowalności kłamstwa. Jedni uważają go za normalny element negocjacji a nawet ich integralną część inni twierdzą, że należy go zdecydowanie unikać. Częściej jednak kwestia akceptowalności kłamstwa analizowana jest w odniesieniu do jego różnych form. Kłamstwo w negocjacjach przyjmować może bowiem różny kształt. Do jego najczęściej spotykanych przejawów zaliczyć można:

Niepełne ujawnianie pozycji. Jest to najbardziej rozpowszechniona forma kłamstwa w negocjacjach. Rozpoczynając rozmowy negocjator nie ujawnia punktu, do którego dąży (punktu docelowego), jak również najmniej korzystnego rozwiązania, które jest w stanie zaakceptować (punktu oporu). Aby pozostały one dla drugiej strony tajemnicą stosuje różnego rodzaju działania maskujące. Mówi, że chce uzyskać więcej niż rzeczywiście oczekuje.

Blef. Polega, najogólniej rzecz biorąc, na fałszywym określeniu intencji dotyczących podjęcia przez stronę pewnych działań. Przykładowo, sprzedawca chcący pozbyć się partii towaru może w rozmowie z nabywcą sugerować, że następna partia towaru będzie posiadała znacznie wyższą cenę, gdy tymczasem poważnie rozważał możliwość obniżenia ceny wyrobu. Blef przyjmować może formę zobowiązania w postaci groźby lub obietnicy, służąc wzmocnieniu siły negocjatora przez zajmowanie określonej pozycji i określając kierunek zachowania strony negocjacji w danej sytuacji. Np. – Jeśli nie zaakceptujecie mojej propozycji będę musiał zwrócić się z nią do konkurencji. O blefie można mówić jedynie wtedy, jeśli intencje deklarowanych działań nie mają rzeczywistego charakteru.

Falsyfikacja. Jest sposobem postępowania polegającym na tym, że negocjator tak konstruuje zestaw prawdziwych i nieprawdziwych argumentów, aby doprowadzić drugą stronę do błędnych konkluzji. Na przykład, opisuje szczegółowo działania, które podjął w przeszłości, sugerując drugiej stronie, że obecnie postąpi podobnie.

Oszustwo.. Polega na wprowadzaniu do negocjacji błędnych informacji; mogą być to fałszywe informacje na temat kondycji firmy, którą reprezentuje negocjator, informacje o tym, co robi lub, co będzie robiła druga strona.

Selektywne ujawnianie. Ma nieco inny charakter niż przedstawione powyżej formy kłamstwa. Wiąże się z występowaniem negocjatora w charakterze reprezentanta i odnosi się do sytuacji, w której nie informuje dokładnie reprezentowanej przez siebie strony o przebiegu negocjacji. Odmianą selektywnego ujawniania jest również ukrywanie przed drugą stroną prawdziwych oczekiwań osób, które reprezentuje negocjator.

Sens prowadzenia negocjacji

5/5 - (1 vote)

Negocjujemy codziennie: w pracy, szkole, domu, na ulicy, w sklepie. Negocjujemy nie zdając sobie z tego sprawy. Czyż nie jest negocjacją bowiem choćby niewinna wymiana zdań z ekspedientką gdy próbuje sprzedać nam towar, którego nie chcemy lub gdy uważa, że ten który nam proponuje jest lepszy od tego, który sami wybraliśmy?

Czyż nie jest negocjacją konwersacja z dzieckiem gdy upiera się, by ubrać tę a nie inną czapkę, podczas gdy my uważamy, iż powinno z czapki zrezygnować na rzecz kaptura?

Czyż nie jest negocjacją dialog z pracodawcą podczas którego omawiamy warunki pracy, zastanawiamy się czy nam odpowiadają a przy tym pracodawca ów zastanawia się, czy odpowiada mu ktoś taki jak my?

Z pewnością można by pokusić się o zmiany w terminologii. Oto bowiem negocjacje powinny być wymienne z rozmową, konwersacją, dialogiem.

Jest jednak coś, co zasadniczo różni negocjacje od zwykłej wymiany zdań, to owe uwarunkowania. O ile bowiem zwykła rozmowa często bywa spontaniczna, luźna, mniej lub bardziej ważna, bezcelowa, o tyle negocjacje to przede wszystkim planowane nastawienie na cel – rozwiązanie konfliktu. Zauważmy przecież, że do negocjacji się przygotowujemy, zbieramy argumenty, analizujemy „strategię” przeciwnika / partnera negocjacji. Zauważmy, że o ile rozmawiać może każdy to nie każdy może negocjować! O ile rozmawiać można wszędzie o tyle negocjować wypada w pewnych określonych czasem i miejscem warunkach.

Wreszcie przyjrzyjmy się kwestii zasadniczej, otóż mimo wszystko istnieje jeden element wspólny negocjacjom i rozmowom. By przeprowadzać obie formy „dialogu” trzeba tego po prostu chcieć.

Może więc w tym należy upatrywać sensu negocjacji i od tego zacząć o nich rozważania. Czyż nie za wiele straciliśmy nie negocjując? My – ludzie, my – matki, mężowie, my – konsumenci, pacjenci, podatnicy i wreszcie my – Polacy!?

Milczenie, jak się okazuje – nie zawsze bywa złotem…

Istota negocjacji

5/5 - (2 votes)

Czym są tak naprawdę negocjacje? Kto może negocjować? Wreszcie dlaczego negocjujemy? Jakie korzyści dają nam negocjacje? Czy negocjując ryzykujemy? To tylko niektóre z pytań o uwarunkowania i możliwości stosowania negocjacji.

Jeśli mówimy o uwarunkowaniach to mamy na myśli czas, miejsce, okoliczności? Kiedy tak naprawdę wypada negocjować? Kiedy negocjować musimy?

Wydaje się zasadne stwierdzenie, iż pierwszym uwarunkowaniem „dobrych negocjacji” jest ich etyczność…

Negocjacje to dwustronny proces komunikowania się, którego celem jest osiągnięcie porozumienia, gdy przynajmniej niektóre interesy zaangażowanych stron są konfliktowe.

Wzrost roli negocjacji nie jest przypadkowy, a naukowe nimi zainteresowanie nie jest efektem przejściowej mody czy chwilowej tendencji. Autorzy zainteresowani tą problematyką, podobnie jak twórcy wielu innych teorii wyprowadzają swoje obserwacje z opisu rzeczywistości, wskazując, że dotychczasowa wiedza na temat zjawiska jest niewystarczająca. Wzrost zainteresowania negocjacjami jest rezultatem szerszych procesów ujawniających się głownie w sferze gospodarki i decydujących o tym, że problematyka ta staje się coraz bardziej istotna z punktu widzenia przedsiębiorstw, stanowiąc również coraz częściej przedmiot naukowego zainteresowania.

Negocjacje powszechnie uznawane są za ten rodzaj ludzkiej aktywności, gdzie często dochodzi do przekraczania granic wytyczonych przez ogólnie obowiązujące normy moralne. Skłonność negocjatorów do podejmowania działań nieetycznych wynika w znacznym stopniu z faktu wystąpienia pomiędzy nimi konfliktu, stanowiącego sprawczy czynnik negocjacji. Co prawda liczni autorzy, szczególnie z dziedziny zarządzania, różnicują konflikty, zwracając uwagę na istnienie tzw. konfliktów funkcjonalnych i dysfunkcjonalnych, podkreślając, iż pierwsze sprzyjają celom organizacji, drugie zaś są z nimi sprzeczne, sam fakt konfliktu niesie istotne konsekwencje, których znaczna część warunkuje skłonność do nieetycznych zachowań.

Trudność z interpretacją pojęcia negocjacji

5/5 - (2 votes)

Podstawowa trudność z jego interpretacją wynika ze złożoności oraz dużego stopnia skomplikowania przedmiotu. Część specjalistów zwraca uwagę na istotę negocjacji, uwypuklając ich główny cel, inni koncentrują się na sposobie dojścia do porozumienia, podkreślając to, co dzieje się pomiędzy uczestnikami rozmów w trakcie ich trwania. Gdyby połączyć w jedną całość wszystkie ważniejsze elementy negocjacji podawane w literaturze, można powiedzieć, że są one[1]:

  • sposobem rozwiązania konfliktu,
  • zespołem działań na rzecz osiągnięcia porozumienia,
  • podejmowaniem wspólnej decyzji,
  • dochodzeniem do konsensusu;

przez strony, które uczestniczą w procesie:

  • wzajemnej komunikacji,
  • uczenia się,
  • argumentowania i perswazji,
  • wywierania nacisków; realizowanych w celu zaspokojenia potrzeb uczestników opisywanego procesu.

Negocjacje to proces rozwiązywania konfliktu, w którym dwie lub więcej stron o częściowo sprzecznych interesach dyskutuje dzielące je różnice i próbuje podjąć wspólną decyzję co do ważnych dla nich spraw[2].

Negocjacje zatem to dość skomplikowany proces, w którym każda ze stron stara się doprowadzić do podjęcia wspólnej decyzji. W przedsiębiorstwie można spotkać się z różnymi rodzajami negocjacji. Mogą to być negocjacje dyrekcji, kierownictwa, zarządu, właścicieli przedsiębiorstwa (zależnie od rodzaju podmiotu gospodarczego) z pracownikami, z legalnie działającym i zarejestrowanym oficjalnie związkiem zawodowym, z organem samorządu pracowniczego w przedsiębiorstwach państwowych, z administracją państwową (np. z organem założycielskim w przedsiębiorstwach pań­stwowych), z samorządem lokalnym. Negocjacje mogą być również prowadzone z firmą zamierzającą być współwłaścicielem przedsiębiorstwa, co w procesie prywatyzacji jest często spotykane, lub – w normalnej działalności przedsiębiorstwa – z kontrahentami na tle stosunków handlowych.

Wśród rodzajów negocjacji można wyróżnić negocjacje twarde, w których przeważają działania ofensywne, jedna ze stron jest w pozycji uprzywilejowanej, a kompromisy traktowane są jako słabości drugiej strony. Strona zajmująca twardą pozycję nie jest – z racji swej korzystniejszej sytuacji – skłonna do ustępstw.

W negocjacjach miękkich partnerzy dążą do wypracowania wspólnych rozwiązań, w których nie ma zwycięzców i pokonanych. Negocjacje miękkie nie polegają na usztywnieniu pozycji partnera, lecz cechuje je dążenie do znalezienia rozwiązań satysfakcjonujących obie strony[3].

Prowadzenie negocjacji zbiorowych polega na dobraniu w skład zespołu negocjacyjnego osób o różnorakich specjalizacjach. Jest to bardzo ważne w negocjacjach ze związkami zawodowymi lub administracją państwową[4]. Zespół powinien starać się poznać stanowisko strony przeciwnej, co ułatwi określenie własnych warunków reprezentowanych w trakcie negocjacji. Istotne jest, aby partnerami w rozmowach były osoby przygotowane pod względem fachowym oraz upoważnione do podejmowania decyzji.


[1] J. Kamiński: Negocjowanie. Techniki rozwiązywania konfliktów. Poltext, Warszawa 2005, s. 16.

[2] Tamże, s. 16.

[3] H. Brdulak, J. Brdulak, Negocjacje handlowe, Warszawa 2000, s. 10.

[4] Tamże, s. 10.

Zasady sprzedaży osobistej

4.8/5 - (5 votes)

Na podstawie uzyskanych wyników badań, rozmów i analizy materiałów można wysnuć następujące wnioski:

Elementy organizacji pracy handlowca wpływające na jej efekty to:

 Poszukiwanie klientów

Etap procesu sprzedaży, w którym sprzedawca identyfikuje potencjalnych nabywców swojej oferty.

Pierwszym krokiem w procesie sprzedaży jest poszukiwanie klientów — wskazanie odpowiednich potencjalnych nabywców. Sprzedawca musi nawiązać kontakt z wieloma potencjalnymi klientami, aby doprowadzić do kilku transakcji. Sprzedawca sam musi się wykazać umiejętnością ich znajdywania. Może swych obecnych klientów — ale także dostawców — pytać o dane potencjalnych nabywców. Może wstąpić do organizacji, do których należą potencjalni klienci, może się zaangażować w publikacje lub wystąpienia, które przyciągną uwagę. Może poszukiwać nazw klientów w biuletynach, informatorach i książkach telefonicznych. Może także składać niezapowiedziane wizyty u nowych potencjalnych nabywców. Jednak ten sposób nie zawsze jest odpowiedni, szczególnie w Niemczech i Japonii, gdzie normą jest wprowadzenie przez osobę trzecią.

Sprzedawcy muszą wiedzieć, do jakiej kategorii zaliczyć zidentyfikowanych potencjalnych nabywców, czyli jak wybrać takich, którym warto poświęcać czas wizyt handlowych. Potencjalnych klientów można oceniać pod kątem ich możliwości finansowych, wielkości firm, specjalnych potrzeb, lokalizacji i możliwości wzrostu sprzedaży.

Rozpoznanie wstępne

Przed złożeniem wizyty potencjalnemu klientowi sprzedawca powinien się dowiedzieć o nim jak najwięcej (jakie są jego potrzeby, które osoby mają wpływ na decyzje zakupu, jakie są ich cechy i style podejmowania decyzji). Etap ten nazywa się rozpoznaniem wstępnym. Aby zdobyć informacje o firmie, sprzedawca może sięgnąć do standardowych katalogów firm lub innych źródeł informacji czy rejestrów niesolidnych dłużników. Sprzedawca powinien sobie wyznaczyć cele wizyty handlowej, np. próbę zakwalifikowania potencjalnego klienta, zebranie informacji lub dokonanie natychmiastowej sprzedaży. Osobnym zadaniem jest wybór najlepszego sposobu zwrócenia się do klienta — może to być wizyta, rozmowa telefoniczna lub list. Należy starannie rozważyć czas kontaktów, ponieważ wielu klientów jest szczególnie zajętych w pewnych okresach. Wreszcie sprzedawca powinien się zastanowić nad ogólną strategią sprzedaży dla danego klienta.

Nawiązanie kontaktu

Następny etap — nawiązanie kontaktu — ma zapewnić dobry początek dla dalszych relacji z klientem. Wygląd sprzedawcy, słowa wypowiedziane na początku rozmowy i dalsze wypowiedzi mają znaczny wpływ na budowanie relacji w tym wczesnym stadium procesu sprzedaży. Kwestia otwierająca rozmowę powinna być pozytywna, po wstępie może nastąpić kilka podstawowych pytań zmierzających do poznania potrzeb klienta lub pokazanie zestawu próbek mających przyciągnąć uwagę i zainteresowanie nabywcy.

Prezentacja i demonstracja

Prezentacja handlowa jest tym etapem procesu sprzedaży, w którym sprzedawca opowiada o produkcie, wykazując, że przysporzy on nabywcy korzyści lub oszczędności; opisuje parametry produktu, koncentrując się na korzyściach dla klienta.

Wykorzystuje się trzy typy prezentacji produktu: rutynowa, opierająca się na ogólnej formule i nastawiona na zaspokojenie potrzeb klienta. Prezentacja rutynowa jest najstarsza — to wyuczony na pamięć lub zapisany wywód obejmujący najważniejsze kwestie. Skuteczność takiego podejścia jest ograniczona przy sprzedaży dla klientów kupujących duże i skomplikowane produkty (np. nabywcy instytucjonalni), jednak zapisany scenariusz prezentacji może być skuteczny w niektórych sytuacjach sprzedaży przez telefon. Właściwie przygotowany oraz opanowany tekst powinien brzmieć naturalnie i gładko prowadzić sprzedawcę przez prezentację. Przygotowany w wersji komputerowej może stanowić sekwencję informacji handlowych korygowanych przez sprzedawcę na bieżąco stosownie do reakcji potencjalnego klienta.

W prezentacji opierającej się na ogólnej formule sprzedawca najpierw określa potrzeby, postawy i styl konsumenta, a następnie przechodzi do prezentacji, w której wykazuje, w jaki sposób produkt zaspokoi potrzeby klienta. Nie będąc rutynową, prezentacja ta odbywa się jednak według ogólnej formuły (planu).

Prezentacja nastawiona na zaspokojenie potrzeb konsumenta rozpoczyna się od zbadania tych potrzeb; w tym celu spotkaniem kieruje się tak, aby to przede wszystkim klient się wypowiadał. Podejście takie wymaga uważnego słuchania i umiejętności rozwiązywania problemów.

Prezentacje handlowe można wzbogacić materiałami demonstracyjnymi, takimi jak broszury, plansze, przeźrocza, kasety lub dyski wideo oraz próbki produktu. Jeżeli nabywcy mogą produkt obejrzeć lub dotknąć, lepiej zapamiętają jego cechy i korzyści.

Pokonywanie obiekcji

Kupujący niemal zawsze mają jakieś wątpliwości podczas prezentacji lub wtedy, gdy się ich nakłania do złożenia zamówienia. Problem może być zarówno natury logicznej, jak i psychologicznej, obiekcje zaś pozostają często nie wypowiedziane. Sprzedawca powinien przyjąć pozytywną postawę w pokonywaniu obiekcji i doszukiwać się ukrytych wątpliwości.

Sfinalizowanie transakcji

Po pokonaniu obiekcji potencjalnego klienta sprzedawca próbuje doprowadzić do sfinalizowania transakcji. Niektórym sprzedawcom nie udaje się dojść do tego etapu lub niewłaściwie przy tym postępują. Może im brakować pewności siebie, krępuje ich naciskanie na złożenie zamówienia, mogą nie wyczuć właściwego momentu do sfinalizowania sprzedaży. Sprzedawcy powinni wiedzieć, jak dostrzec sygnały ze strony kupujących świadczące o tym, że można zamykać rozmowę handlową. Mogą to być komentarze i pytania oraz sygnały niewerbalne. Na przykład klient może siedzieć pochylony do przodu i potakiwać głową lub zadawać pytania o ceny i warunki kredytowania. Sprzedawcy mogą wykorzystać jedną z kilku technik sfinalizowania transakcji: zwrócić się o złożenie zamówienia, dokonać podsumowania ustaleń, zaofiarować pomoc w przygotowaniu zamówienia, zapytać, czy klient życzy sobie otrzymać ten model, czy też inny, wreszcie wskazać nabywcy, że dozna straty, jeżeli nie złoży zamówienia właśnie teraz. Sprzedawca może wymienić takie powody, jak niższa cena lub więcej towaru za tę samą cenę.

Działania posprzedażowe

Ostatni etap w procesie sprzedaży — działania posprzedażowe — jest konieczny, o ile sprzedawca pragnie usatysfakcjonować klienta i stworzyć sobie szansę na kolejną transakcję. Zaraz po zawarciu transakcji sprzedawca powinien zebrać wszelkie szczegóły dotyczące terminów dostawy, warunków umowy itp. Następnie powinien zaplanować wizytę posprzedażową po zrealizowaniu zamówienia w celu upewnienia się, czy realizacja przebiegła prawidłowo, tj. dokonano właściwej instalacji, szkolenia, obsługi itp. Wizyta ta powinna ujawnić wszelkie problemy, zapewnić kupującego o zainteresowaniu ze strony sprzedawcy oraz usunąć wątpliwości klienta, które mogły się pojawić po sprzedaży.

Konkludując, sprzedawcą profesjonalnym i efektywnym jest:

Sprzedawca, który opanował sztukę sprzedawania, jest najbardziej zainteresowany zaspokajaniem potrzeb, życzeń i wymagań nabywców, a jeśli spotyka się z odmową traktuje ją nie jako osobistą porażkę, lecz jako informację wskazującą, że musi się jeszcze udoskonalić.

Wiedza – trzeba wiedzieć wszystko na temat produktów, klientów, konkurencji i branży. Bez taryfy ulgowej – trzeba być ekspertem.

Słowo magiczne – słuchać. Trzeba zadawać pytania, należy sprawić, aby klienci mówili. Trzeba im powiedzieć, co jest dla nich ważne, o co dbają. Należy określić ich potrzeby, zwłaszcza te najpilniejsze, oraz motywy kupowania, zanim jeszcze zacznie się przedstawiać ofertę.

Ludzie nie kupują produktów, tylko kupują korzyści. Nie należy skupiać się na sobie, produkcie i jego właściwościach. Zamiast tego skoncentrować się na kliencie i jego korzyściach z nabycia danego produktu, trzeba postawić się w sytuacji klienta, spojrzeć na pewne sprawy z jego punktu widzenia i przenieść właściwości swojego produktu na jego korzyści.

Cena nie jest celem. Tylko amator skupia się na cenie i próbuje ją ustalić na niskim poziomie, co według niego ma być bodźcem dla klienta do dokonania zakupu. Profesjonalista natomiast stwarza korzyści i wartość. Jeśli ustanowisz korzyści i wartość na poziomie wyższym od ceny, dokonasz sprzedaży.

Nikomu nic nie należy sprzedawać  „na siłę”, ponieważ ludzie nie lubią, kiedy się im coś „wpycha”. Ludzie jednak uwielbiają kupować. Należy ocenić styl kupowania klienta według poziomu jego pewności siebie i wrażliwości. Powinno się przeprowadzić sprzedaż, pomagając w kupnie w sposób, w jaki lubi to robić.

Zasady sprzedaży osobistej opisane wcześniej mają pomóc sprzedawcy w sfinalizowaniu konkretnej transakcji sprzedaży. Jednak w wielu wypadkach firma nie dąży wyłącznie do samej sprzedaży, lecz ma na celu ważnego klienta, którego chce pozyskać i utrzymać. Firma będzie wtedy chciała pokazać, że dysponuje możliwościami obsługiwania klienta przez dłuższy czas na zasadzie wzajemnie korzystnych relacji.

Wiele dzisiejszych firm odchodzi od marketingu transakcyjnego wraz z jego akcentem na dokonanie sprzedaży. Jego miejsce zajmuje marketing partnerski, gdzie nacisk jest położony na utrzymanie zyskownych, długofalowych relacji z klientami, których podstawą jest tworzenie najwyższej wartości dla klienta i uzyskanie jego zadowolenia. Firmy te uznają, że działalność na dojrzałych rynkach i stawianie czoła coraz twardszej konkurencji powodują, iż przejęcie nowych klientów od konkurencji kosztuje znacznie więcej niż utrzymanie dotychczasowych.

Duzi klienci, często globalni, preferują dostawców, którzy sprzedają i dostarczają skoordynowany zestaw produktów do wielu miejsc. Faworyzowani są tacy dostawcy, którzy szybko potrafią rozwiązać problemy pojawiające się w różnych zakątkach kraju lub świata i którzy potrafią ściśle współpracować z personelem klienta w celu poprawy produktów i procesów. Dla takich klientów pojedynczy zakup jest dopiero początkiem relacji.

Niestety, liczne firmy nie są dotąd przygotowane do takiego sposobu działania. Nieraz sprzedają one swe produkty przy pomocy odrębnych grup sprzedawców nie współpracujących ze sobą. Menedżerowie ds. obsługi klientów w skali kraju mogą się spotkać z odmową, gdy się zwrócą o pomoc do sprzedawcy na danym obszarze. Technicy mogą nie być gotowi do poświęcenia czasu na edukację klienta. Kadra inżynierów, projektan­tów i działu produkcji może przyjąć postawę: „Naszym zadaniem jest zrobić dobry produkt, a sprzedawców sprzedać go klientom”. Jednak te firmy, które odnoszą sukces, przyznają, że zdobycie oraz utrzymanie klientów wymaga czegoś więcej niż tylko wytwarzania dobrych produktów i nakazania personelowi, aby dokonywał on wielu transakcji sprzedaży. To zgrany wysiłek całej firmy mający tworzyć wartościowe i satysfakcjonujące relacje z ważnymi klientami.