Ślepe podpisy są jedną z podstawowych technik współczesnej kryptografii. Dzięki nim osoba podpisująca dokument nie widzi jego treści. Jeżeli więc klient banku sam utworzył banknot z niepowtarzalnym numerem seryjnym, to bank otrzymuje ten banknot do podpisu zgodnie z protokołem ślepych podpisów. Nie widzi więc numeru seryjnego banknotu i nie jest później w stanie przyporządkować klientowi jego wydatków.
Do generowania ślepych podpisów w dużej mierze wykorzystuje się asymetryczny algorytm RSA, który służy do tworzenia zwykłych podpisów cyfrowych. Dzięki wykorzystaniu własności arytmetyki modularnej bank podpisuje ciąg, który dopiero przy znajomości pewnego klucza może zostać przetworzony na oryginalną, podpisywaną wiadomość. Algorytm został tak utworzony, aby przy podpisywaniu zamaskowanego ciągu podpis był jednocześnie prawdziwy dla oryginalnej wiadomości.
Banknoty cyfrowe tym różnią się od prawdziwych, że mogą opiewać praktycznie na dowolną sumę i nie są uzależnione od ściśle określonych nominałów. Może się więc zdarzyć, że klient podsunie bankowi do podpisu banknot opiewający na sumę 1000 zł, a powie, że przysyła banknot na 100 zł. Ponieważ bank zgodnie z protokołem ślepych podpisów nie widzi treści banknotu, nie może sprawdzić prawdziwości danych podanych przez klienta.
Problem ten ma dwa popularne rozwiązania. Firma realizująca system eCash wybrała rozwiązanie prostsze, polegające na wystawianiu jedynie monet elektronicznych, czyli banknotów o ściśle określonej sumie, np. 1 dolar. System ten jest mało wydajny, bo przy zakupach za 1000 dolarów trzeba zaopatrzyć się w 1000 monet. Zważywszy że szyfrowanie asymetryczne nie jest szybkie, a używane liczby są duże, zarówno przesyłanie danych, jak i wykonywanie obliczeń jest czasochłonne.
Bardziej wyrafinowany sposób rozwiązania tego problemu umożliwia generowanie banknotów o dowolnym nominale. W tym celu klient generuje aż 100 banknotów o tym samym nominale. Wszystkie wysyłane są do banku zakryte, jak w protokole ślepych podpisów. Bank wybiera jeden z nich i nie odkrywając go, żąda ujawnienia pozostałych. Jeżeli wszystkie odkryte banknoty faktycznie opiewają na podaną sumę, bank może z dużym prawdopodobieństwem założyć, że wybrany banknot ma również odpowiedni nominał. Może go więc podpisać, mając praktycznie pewność, że klient nie oszukuje.